Czy boisz się ciemności i czy prześladuje cię pech?
Bo ja przy obu CZY pytaniach dopisuję automatycznie TAK.
Począwszy od conocnych horrorów w postaci melodramatów, przez pieśni chwalebne
"piechotą do lata" gdzie w mojej wersji do lata jednak PECHotą, aż po czarne koty na
boiskach przeglądające się w stłuczonych lustrach (bynajmniej nie wody).
Taki dzień dziecka, że przez radioodbiornik odbierałam neonową zabawę i kroiłam
białą kurtkę - autentyczny antyk z lat osiemdziesiątych. Smutno mi wtedy było, że
nie jestem naukowcem. Że nie mamroczę pod nosem wierszy o fenoloftaleinie i miareczkowaniu
kwasów (choć neonki na koniec, że SHOULD HAVE TAKEN ACID WITH ME). Miast tego mierzę
rękawy i wysoko też mi się zdarza. A misia miałam Barnabę, tak wiem, a niebo
to zostaw lotnikom.
I dziury wycinam w całym.
Poniżej wycinanka!








vest - DIY (made from 80's jacket) // shoes - MANGO // handbag - ALEXANDER WANG // pants - second hand







