sobota, 29 grudnia 2012

Let's get the new year started



New hairstyle, new coat, new skills so let's get the new year started!



FOLLOW ME ON INSTAGRAM!











coat
- my own design // shoes & dress - River Island

piątek, 28 grudnia 2012

PERSUN MALL - WYGRAJ $100 NA ZAKUPY



Dzisiaj wraz ze sklepen PersunMall.com mam dla wszystkich poświąteczny prezent. Do wygrania zakupy o wartości $100.


Jedyne co należy zrobić to:

1. Polubić


2. Polubić


3. Zostawić komentarz ze swoim imieniem oraz adresem mailowym pod tym postem



Wyniki ogłosimy 10 stycznia 2013!

czwartek, 27 grudnia 2012

ŻONO MOJA, SERCE MOJE! TY PRZYWDZIEWAJ SCHLUDNE STROJE



Jak powinna wyglądać żona XXI wieku? Jaka jest geneza powstawania żon? Czy umiejętność prażenia kukurydzy ma wpływ na przeobrażenie? Te i inne pytania z upływem lat nastu przyszłe żony powinny zacząć sobie zadawać.

Prawdziwym koneserem żon był Kazimierz Wielki. Cztery żony jednocześnie, to nie lada wyczyn nawet w XIV wieku. Niestety, nie mamy możliwości zapytania Kazimierza o modowy styl dominujący wśród żon. Prawdopodobnie preferowały długie koszule, na które zakładano zapaski tworzące spódnice. Mogły również przywdziewać odpowiednik męskiego kabata. Odzienie to, wśród ubrań kobiecych było dopasowaną u góry powłóczystą suknią z bardzo wąskimi rękawami i obniżonym stanem. Dla każdej amatorki królewicza, bądź królewskiego stylu mam niesamowity rarytas. Skrupulatnie wyszukane kreacje na wzór tych z opisu w postaci sukiennych odpowiedników zastanych w wieku XXI! Tak oto mam Givenchy Fall 2012. Magia skóry, czerni oraz ozdobnych wzorów. Taka żona jednak, nadaje się bardziej na leśne rytuały w Blair ,niźli sobotni wypad do restauracji.





Przechodząc dalej natrafiamy na ideał piękna lat pięćdziesiątych – Audrey Hepburn. Ślicznotka ta była żoną dwukrotnie! Nie wiadomo, czy to za sprawą naturalnego uroku, czy chodziło może o klasę i szyk? Muza Huberta de Givenchy wyglądała olśniewająco w długiej czarnej sukni podczas „Śniadania u Tiffanny’ego”. Przykładna żona XXI wieku z delikatną grzywką i perłami już od pierwszego posiłku jadać skora nie tylko kawior, a jajecznicę, wykazując przy tym swoje niezmanierowanie.




Pragnę wyrazić swoje spostrzeżenie, iż nie każdą przeobrażaną stać na projekty od Givenchy. Dlatego właśnie powstały sieciówki czy internetowe sklepy nie tylko dla żon. ASOS w swojej ofercie nadskakuje nam powłóczystymi kreacjami. Przy doborze odpowiednich akcesoriów i dumnej sylwetki możemy prezentować się nienagannie niczym żona, a zarazem księżniczka naszych czasów Kate Middleton! Minimalistyczne zestawienia ubrań od drogich projektantów połączone z fatałaszkami z sieciówek sprawiły, że ta słynna kobieta zamężna otrzymała status najlepiej ubranej według Vanity Fair.
Trudno nie zauważyć, że czas ucieka, a nadchodząca jesień niesie za sobą zimę. Zimą zaś niektóre żony zamieniają się w mroŻONKI. Do mroŻON należy między innymi noszenie odzień ciepłych zwanych futrami. Dawkę ogrzewającego włosia i pluszu zafundowali nam już w tym roku tacy kreatorzy jak Rick Owens czy Sarah Burton w imieniu Alexandra McQuuena. Rick skłania się również ku długim sukniom!


Prawdziwa żona prócz schludności, skromności, futra, eleganckiej sukni w butach na obcasie winna chadzać. Idealne szpilki Louboutin nie są niestety w zasięgu każdej przechodzącej przemianę. A przyznać trzeba, że ewolucja stanie się kompletna tylko za sprawą szpilek. To dzięki nim duży odsetek kobiet wychodzi wraz ze swoimi stopami za mąż lub sprawia wrażenie zamążwyszłej. Stąpajac po tym gŻONskim terenie spieszę z pomocą! Warto zabawić się w obuwniczego Szerlocka i wyruszyć na poszukiwania tańszych odpowiedników dzieł Christiana. Substytutem mogą być te klasyczne buty marki ZARA.





Kolor żony. As czerwienny już od małego budził we mnie poważanie i wywoływał eleganckie skojarzenia. Król i królowa w otoczenia asa kier zyskiwali na wartości. Chociaż gra w tysiąca nie była grą modową, to uzurpuję sobie prawo do stwierdzenia, że czerwień to nie tylko kolor uczuć skrajnych, lecz również barwa żony. Dowodami na to mogą być dorobki artystyczne wielu piosenkarzy lat teraźniejszych. Pieśni, które powstały ku czci czerwonych sukienek, nie tylko na terenie Polski, ale i za granicą. Hymn Bartka Waglewskiego funkcjonującego pod pseudonimem F.I.S.Z. rozsławił czerwoną kreację do tego stopnia, że każda chciała żoną być (przeważnie jego). Bardziej romantyczną wersję zainspirowaną fatałaszkiem w kolorze czerwieni zafundował nam jeszcze przed moimi narodzinami Chris de Burgh. Słynnna Lady in Red czyli Dama w Czerwieni zapierała mu dech w piersiach i z pewnością chciał ją poślubić.
Istotny jest fakt, że czerwona sukienka musi posiadać klasę tak samo jak przyszła żona decydująca się na dany ubiór.
Transformacja w żonę to coś więcej niż zmiana z różowej wojowniczki w jedną z Power Rangers. W wieku lat szesnastu jesteśmy obrażone. Czasami taka obrażoność zostaje nam ponad dwudziestkę. Jednak przychodzi moment, gdy jako rzecze Nietzshe „nawet najbardziej pusty orzech pragnie by go wyłuskano”. Wtedy właśnie następuje wieloetapowa przemiana w żonę i miast moro kurteczek i elo-czapeczek przychodzi czas na szpilki, perły i schludne uczesania. Gdy już osiągniemy potencjalny „żonizm” należy dbać o swój wytworny styl. Bez zbędnego rozpieszczania i powrotów obrażonych! Wszak nie od dziś wiadomo, że lepiej by mąż sprezentował żonkila niż ŻON-KILKA.

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Black Christmas, I gave you my heart




Moje piękne i życzliwe literki pragną się złożyć w życzenia, dlatego wszystkim tu zgromadzonym życzę Wesołych Świąt! Sowitego karpia, niewyobrażalnych porcji pysznego jedzenia, wymarzonych prezentów pod choinką, ujrzenia w przestworzach Świętego Mikołaja z Rudolfem i WSZYSTKIEGO!

My lovely and kind letters want to look like a Christmas Greetings. That's why I wish to all of you Merry Christmas! Unbelievably delicious dishes on your christmas tables, awesome presents which you've been dreaming of under the christmas tree, meeting with Santa Claus in the company of Rudolph the Red Nosed Reindeer and EVERYTHING WHAT YOU'VE EVER WANTED!



FOLLOW ME ON INSTAGRAM!
















cape - my own design // shoes - Choies // dress - Reserved // clutch - ALEXANDER WANG

sobota, 22 grudnia 2012

Miss Hamburger



What to eat instead of typical Christmas dishes? Hamburgers!
Recommended by Ams la la land, see me smiling? :-)


FOLLOW ME ON INSTAGRAM!






sweatshirt - Mr. Gugu & Miss Go // shoes - oasap.com // hat - KappAhl // faux fur - vintage

piątek, 21 grudnia 2012

The great beyond



It's Doomsday! Luxurious earrings time.


FOLLOW ME ON INSTAGRAM!










sweater - Choies // boots - Choies // earrings - Romwe // skirt - Reserved

środa, 19 grudnia 2012

Free from all you’re meant to be




Cause today
We can be right here
Where we wanna be




I've been looking for something similar to Givenchy stuff for so long! And as you see I finally tracked down these things: leather boots and star sweatshirt. Here's my tribute.
Tribute to Givenchy Black and Red



FOLLOW ME ON INSTAGRAM!










sweater - Choies // boots - Choies // clutch - ZARA // overknees - H&M

sobota, 15 grudnia 2012

Bądź Boska! Osobista stylistka radzi- RECENZJA





Mówili, że możesz być kim chcesz! Zatem, która z nas nie marzyła o tym by mieć talię osy i być boska? Monika Jurczyk, osobista stylistka w swojej książce zatytułowanej "Bądź boska" radzi jak spełnić te oraz inne pozornie nieosiągalne marzenia za pomocą właściwie dobranej garderoby.

Chociaż nie zwykłam czytać poradników to przyznaję, że ten ma w sobie coś chwytliwego. Może to sprawa dowcipnych komentarzy autorki i przyjaznej konwencji, w której jest utrzymany; może jednak zaciekawiły mnie modowe triki, dzięki którym w oka mgnieniu stworzymy sylwetkę idealną. Autorka radzi jak sprawić by zakupy stały się przemyślanym świętem i prócz spustoszenia w portfelu siały również nadzieję na stworzenie lepszego wizerunku.

Jako fanka ciemnych barw nie zgadzam się (rzecz jasna) z zakazem używania czerni. Monika Jurczyk doradza by całkowicie wykluczyć ten kolor ze swojej szafy, że uwydatnia mankamenty naszej sylwetki, niedoskonałości cery i wiele innych. Podsumowując, czerń to największe zło stylizacyjne oraz błędne pójście na łatwiznę. Jak jednak nierzadko widać w moich zestawach, czerń wcale nie jest tak okrutna-dlatego nikt nie zdoła mnie przekonać, że jest odwrotnie.
Autorka radzi zaś by żyć w akompaniamencie kolorów i jak w kilka chwil za sprawą magii stylizacji stać się księżniczką.
Są to niewątpliwie przydatne wskazówki nie tylko dla zagubionych modowo duszyczek. Co ciekawe Monika analizuje różne typy kobiecych sylwetek. Jeśli chcecie się dowiedzieć, którą z całej dogłębnie opisanej dziewiątki jesteście, koniecznie zajrzyjcie do książki.

Miła lektura na zimowe popołudnie okraszona subtelną dawką humoru, obfitująca w ciekawostki z doświadczeń personalnej shopperki. O tym jak zamienić codzienne ubieranie się w modową celebracje i ćwiczenie kreatywności, jak bez względu na wiek, bez katorżniczych diet operacji plastycznych stać się BOSKĄ niczym hollywoodzka gwiazda!
W czerni czy w kolorach, rekomenduję tenże poradnik.



FOLLOW ME ON INSTAGRAM!